Ten dzień zaczął się inaczej, niż był zaplanowany. Makijażystka nie dojechała, czas uciekał, a przygotowania zamiast spokojnego rytmu nabrały tempa. Niezastąpiona świadkowa przejęła pędzle, w pokoju było głośno, szybko i bardzo "tu i teraz". I choć wszytko działo się na ostatnią chwilę, nikt nie tracił humoru - wręcz przeciwnie. Było dużo śmiechu, wsparcia i tej charakterystycznej energii, która mówi: zaraz zaczyna się TEN dzień!
Ceremonia była już zupełnie inną historią - pełną emocji, bliskości i czułych gestów. Spojrzenia, uśmiechy, uściski dłoni - te drobne momenty, które dzieją się między słowami, a które w reportażu są dla mnie najważniejsze.
Po ceremonii przyszedł czas na świętowanie w Dworze Sanna - miejscu, które idealnie łączy elegancje z luźnym, naturalnym klimatem. Wesele było swobodne, pełne rozmów przy stołach i parkietu, który płonął.
Zrobiliśmy również krótką mini sesję Pary Młodej oraz zdjęcia z gośćmi w winnicy należącej o obiektu. Zachodzące słońce, przestrzeń i zielone tło stworzyły idealne warunki na kilka spokojniejszych kadrów w trakcie intensywnego dnia.
Ten reportaż to skrót ich historii - od przygotowań pełnych adrenaliny, przez wzruszającą ceremonię, aż po wieczorne świętowanie. Cieszę się, że mogłam towarzyszyć Weronice i Mateuszowi i zapisać ten dzień dokładnie takim, jaki był - prawdziwy.
Miejsce: Dwór Sanna
Content Creator: iŚlubujęCi
Dekoracje: Express Deko






























































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz