Julia


Od tej sesji minęły już prawie dwa miesiące a ja dopiero znalazłam chwile żeby ją opublikować. Taka ostatnio jestem zorganizowana! ;) Nie wiem czy to przez tą zmienną pogodę, czy po prostu obudził się we mnie mój wewnętrzny leń, ale okropnie zaniedbałam bloga... Powoli jednak staram się motywować na nowo. Codziennie rozpisuje sobie wszystko co mam do zrobienia i sukcesywnie odhaczam każde wykonane zadanie - dla takich leniwców jak ja jest to świetny sposób na mobilizacje . 
    Wracając do zdjęć, po prawie roku przerwy, jest to kolejna sesja jaką wykonałam w Soho Factory. Uwielbiam klimat tego miejsca! Do tego Julia idealnie dobrała do niego stylizacje i powstały te oto kadry. Zapraszam Was do ich obejrzenia! :)













Karkonosze + Praga - lato 2017


Dzisiaj trochę prywaty, a konkretniej kilka kadrów z naszego urlopu w Karkonoszach. Jak pewnie część z Was wie, nigdy nie pałałam szczególną miłością do gór. Po zimowym pobycie w Bieszczadach coś zaczęło we mnie kiełkować, jednak to Karkonosze rozkochały mnie w sobie na dobre. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale czułam się tam jak w domu, jakby to było "moje" miejsce. Jeszcze zanim wróciliśmy do rzeczywistości, zapadła decyzja - zawitamy tam jeszcze na pewno i to nie jeden raz! :) Zdjęć jest mało, ale to taki mój krótki odpoczynek od obróbki zleceń ;) Znajdziecie też wśród nich zapowiedź sesji, którą mieliśmy przyjemność wykonać w tym pięknym miejscu :)

















Karolina


Kolejny raz przed moim obiektywem gościła Karolina z bloga Karola and Her Passion. Również po raz kolejny miałam możliwość fotografować w tym magicznym miejscu przy ulicy Hożej. (Czy te domki nie wyglądają jak wyjęte z jakiejś bajki?) Jest to chyba jedna z moich ulubionych lokalizacji sesyjnych na mapie Warszawy. Co do samej sesji, współpraca z Karoliną przebiegła jak zawsze - szybko i przyjemnie, czego efektem są nasze zdjęcia, do których obejrzenia Was zapraszam! :)













Chrzest Wojtusia


Mój pierwszy reportaż ze chrztu w tym sezonie, należał do Wojtusia. Chłopca o niesamowitych, ogromnych oczkach. Uwierzcie, trudno było się w nie nie wpatrywać ;) W ogóle Maluch zachowywał się jakby od narodzin nie robił nic innego, tylko siedział przed aparatem. Na przygotowaniach cały czas uśmiechnięty wpatrywał się w obiektyw :D Na samej ceremonii poleciało kilka łez, ale i tak jestem niesamowicie zadowolona z zachowania mojego małego modela :)