Wieczór Panieński Justyny


Ahh, uwielbiam imprezy zorganizowane w takim klimacie! Przyjemne miejsce, piękne dekoracje, cudowne uczestniczki i świetne humory - przepis na idealny, według mnie, wieczór panieński. Uwierzcie, było tak, że aż brak mi słów. Kilka ich jednak znajdę i przede wszystkim nie mogę nie pochwalić genialnej Marysi, która sama przygotowała wszystko co zobaczycie na zdjęciach. Ba! Nawet z żywopłotu wycięła serce na tę okazje! Kreatywności i zdolności szczerze zazdroszczę :) No i musze jeszcze pogratulować Justynie tak cudownych osób, które ma wokół siebie, to prawdziwy skarb. Oprócz tego powiem krótko - było najlepiej! 

















Gosia


Noc, światła miasta, lampki, piękna modelka i świetny makijaż. Ta sesja nie mogła się nie udać! Już od dawna po głowie chodziły mi ujęcia w takim klimacie. Jednak jak to zwykle u mnie bywa, jeśli na czymś mi zależy, realizacja przychodzi z bardzo dużym opóźnieniem. Tak i w tym przypadku, zamiast zrobić tę sesje w wakacje, w jakiś ciepły, przyjemny wieczór, to my z Gosią postanowiłyśmy marznąć w zimną, wrześniową noc. Ta nasza kobieca logika ;) Ale teraz, po upłynięciu kilku tygodni od tego dnia, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że było naprawdę warto! :)












Kaja


Podliczając wszystkie wykonywane przeze mnie sesje, to odsetek tych dziecięcych jest baaaardzo mały. Mając za oknem resztki ładnej pogody postanowiłam trochę ruszyć się w tym temacie i rozpoczęłam poszukiwania odpowiedniej modelki. Tak padło na Kaję! Małą, rudą piękność. Powiedzcie sami, czyż nie jest urocza? :) Zdjęcia zrobiłyśmy w moim ulubionym do tego typu sesji miejscu - w lesie. Wyszło przyjemnie i naturalnie. A z Kai jestem bardzo, bardzo dumna - spisała się na medal :) Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak podobają Wam się te zdjęcia :)