Gosia


Pierwszy raz zdarza mi się publikować sesje z tak dużym opóźnieniem... Jednak ogrom pracy jaki się mnie trzyma od kwietnia skutecznie zablokował możliwość obróbki wszystkich sesji jakie robiłam na zasadzie tfp. Zdjęcia z Gosią podzieliłam na dwie części, pierwsza - miejska, na klimatycznym Mariensztacie i druga - chyba trochę mroczniejsza, wśród zieleni. Moje serce podbiła zdecydowanie ta druga część, a Wam - która bardziej się podoba? ;)















mod. Gosia Wróblewska (maxmodels)
mua. Agnieszka Jaczewska - Golińska (maxmodels / fanpage)

Bloggers | Weronika Sochacz


Z Weroniką na sesje pierwszy raz próbowałyśmy umówić się już jakieś dwa lata temu. Zawsze jednak było "coś". A to pogoda nie taka, a to którejś z nas wyskakiwało coś niespodziewanego, a to nagle kontakt nam się urywał i tak w kółko. Teraz jednak się udało, ale nic nie było, tak jak być powinno. Ja chora, pogoda beznadziejna, wiatr taki że mało co nam głów nie pourywał, a w miejscu gdzie względnie nie wiało światło było do kitu... Nie poddałyśmy się i kilka ujęć powstało. Co prawda to tylko zwykłe zdjęcia lookbook'owe dla Weroniki na bloga, ale mam nadzieję, że już niedługo uda nam się spotkać ponownie i stworzyć coś ambitniejszego ;)












mod. Weronika Sochacz (maxmodels/fanpage/blog)

Reportaż ślubny | Asia i Albert


Nasz pierwszy reportaż ślubny w tym sezonie! Czy tylko ja przed takimi zleceniami mam stres gorszy niż przed maturą? ;) Nogi z waty, ręce trzęsące się jak galareta, bezsenność... i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. A po całej imprezie nasuwa się pytanie "i po co Ty głupia sie tak stresowałaś?" :P W wypadku tego reportażu jedynym słusznym powodem do stresu był strasznie ciemny kościół, ale myślę, że chyba całkiem nieźle sobie z nim poradziliśmy. Przygotowania odbyły się w fajnym, jasnym miejscu, wesele na przestronnej sali, a Para Młoda wyglądała przepięknie. Czego chcieć więcej? ;)