Plener ślubny Anity i Tomka



Wreszcie jest! Długo wyczekiwany i obiecywany post ze zdjęciami z pleneru ślubnego Anity i Tomka :) Szczerze mówiąc, po raz pierwszy, po wstawieniu zapowiedzi z sesji zaczęłam dostawać wiadomości od obcych ludzi, kiedy można się spodziewać całości na blogu. Było to bardzo miłe, tym bardziej, że widzę jaki zasięg na fanpejdżu uzyskały te zdjęcia. Nawet nie umiem opisać jak się cieszę, no i mam nadzieję, że po obejrzeniu całości nie będziecie zawiedzeni i spodoba Wam się tak samo, jak te kilka pierwszych ujęć, które wstawiałam wcześniej :) I przepraszam za taką ilość, kompletnie nie mogłam się zdecydować ;)

A jeśli ktoś szuka fotografa na ślub/wesele/plener, to zapraszam do kontaktu! :)

























Po drugiej stronie obiektywu | Blue Jumpsuit



Na blogu ostatnio coś cicho się zrobiło, ale przez te upały nie mam siły na siedzenie przez rozgrzanym laptopem. Dodatkowo robimy remont pokoju (może po skończeniu zrobię jakiś room tour?), który pochłania mnóstwo czasu, więc nie wiem nawet w co ręce włożyć! Znalazłam jednak chwilkę i dzisiaj pokaże Wam zdjęcia, które Mateusz zrobił mi już jakiś czas temu. Miejsce, w którym je robiliśmy poznałam dzięki wspaniałej parze z poprzedniego postu <klik> :) Na tych zdjęciach niestety nie widać jak jest tam pięknie, ale na pewno jeszcze nie raz się tam udam na sesje i może spodoba Wam się tak samo jak mi! :)










  Kombinezon – H&M | Torba – Kazar | Buty – Bershka | Okulary – New Yorker | Pierścionki – Apart, Pandora

fot. Mateusz Fałek

Agnieszka i Robert



Kolejna para przed moim obiektywem! Niestety, mam to do siebie, że jak się czegoś uczepie, to mogę wałkować to bez końca. Nie ważne, czy to stylistyka zdjęć, czy temat – nigdy mi dość. Teraz właśnie mam "faze" na sesje zakochanych. Jedną mogliście oglądać niedawno tutaj <klik>, ta jest druga, a jeszcze jestem w trakcie obróbki pleneru ślubnego, więc będzie i trzecia! :)
     Podczas tych zdjęć towarzyszył nam uroczy psiak Agnieszki i Roberta – Parys. Niestety, miał nas i całą sesje w głębokim poważaniu, jednak kilka całkiem fajnych ujęć udało nam się zrobić (moim ulubionym jest to pierwsze ;)). Żeby nie przedłużać, zapraszam do oglądania i komentowania ;)