Ola



Dzisiaj pokażę Wam efekty mojej współpracy z Olą. Zdjęcia wykonałyśmy na potrzeby jej bloga <klik>. Sesja odbyła się w Centrum Warszawy. Mogłabym tam robić zdjęcia bez przerwy, a te miejsca i tak by mi się nigdy nie znudziły ;) Co do Oli – wspaniała młoda dziewczyna! Niezwykle kontaktowa i pięknie prezentująca się przed obiektywem. Na początku coś marudziła, że jest niefotogeniczna, z czym się chyba kompletnie nie możemy zgodzić?? :) Ja osobiście z efektów jestem bardzo zadowolona i mam nadzieje, że Wam też sieęspodobają ;) Z Olą na tyle dobrze nam się współpracowało, że planujemy już kolejną wspólną sesje, mam nadzieje, że nie ostatnią ;) bo praca z tak cudowną osobą, to dla mnie czysta przyjemność! :) Zapraszam do obejrzenia zdjęć i wyczekujcie już naszych kolejnych wspólnych ujęć! :)






Natalia



Od pewnego czasu siedział mi w głowie pomysł na sesje, długo szukałam odpowiedniej modelki, ale zawsze mi coś nie pasowało... Jak się okazało, idealną osobą do takich zdjęć jest... moja siostra! Jak to mówią, pod latarnią zawsze najciemniej ;) Sesja odbyła się w naszej rodzinnej miejscowości, na łące "za domem" :) Każda moja współpraca z Natalią to mnóstwo śmiechu i świetne efekty w baardzo krótkim czasie. To bardzo dziwne, ale nasze sesje nie trwają dłużej niż 20 minut, a są tymi, z których jestem najbardziej zadowolona :) Zapraszam do obejrzenia zdjęć i przy okazji do odwiedzenia bloga Natalii <klik> :)








Sandra



Sesja z Sandrą była sesją "próbną" :) w planach mamy nieco większy projekt, więc na początek, żeby się poznać, zobaczyć czy dobrze się nam ze sobą pracuje, umówiłyśmy się na luźne portretowe zdjęcia :) Współpraca wyszła super! Sandra to przesympatyczna, wesoła dziewczyna, z którą można mieć pewność, że zdjęcia wyjdą świetne :) Na wiosne pojawi się projekt, który planujemy, a teraz zapraszam Was do obejrzenia efektów naszej portretowej sesji! :)







Gosia



Dziś przedstawię Wam efekty mojej pierwszej sesji wykonanej w tym roku. Po raz kolejny miałam przyjemność fotografować Gosie – lepszego rozpoczęcia roku nie mogłam sobie wymarzyć ;) Wykonałyśmy dwie serie zdjęć – pierwszą, bardzo szybką, gdzieś przy drodze :P nie miałam na nią jakiejś konkretnej koncepcji. Chodziło mi o zwykłe jesienno-zimowe portrety. Tak dla rozgrzewki przed "właściwą" sesją ;) ujęć wyszło dosłownie kilka..





Druga seria zdjęć, to już była ta, którą szczegółowo planowałyśmy. Na początku miało wyglądać to troszeczke inaczej, ale niestety miejsce, w którym miałyśmy ją wykonać okazało się niedostępne w tym terminie... Ale może w sumie to i lepiej? ;) Dzień na który się umówiłyśmy okazał się być kompletnie pechowy. Z samego rana zepsuł mi się telefon – szybka pękła, dotyk przestał działać. Nie miałam jak się skontaktować z Gosią. Nasz kierowca zaspał... A na koniec jeszcze mój pies odwalił niezły numer. Ale najważniejsze, że nasza sesja doszła do skutku! Mam nadzieje, że efekty chociaż trochę się Wam spodobają ;) Zapraszam do oglądania! :)