Louise


Powoli do moich zdjęć zaczyna wkradać się jesień. Wydaje mi się jednak, że w tym roku przyszła ona zbyt wcześnie. Uwierzycie, że tę sesje z Louise zrobiłyśmy pierwszego września? A za każdym razem jak na nią patrze, to czuję na plecach podmuch jesiennego wiatru. Tego dnia było baaardzo zimno i bardzo wietrznie. Na 3/4 zdjęć, włosy Louise znajdują się centralnie na jej twarzy, więc jestem pozytywnie zaskoczona tym, że udało nam się wybrać tyle fajnych ujęć :) Po tych kadrach jestem spragniona jesiennych zdjęć, więc wszystkich chętnych zapraszam na sesje wśród złotych liści, w grubym, ciepłym swetrze! :) 











6 komentarzy:

  1. Super sesja, ostatnie ujęcie i to gdzie Louise podskoczyła są mega! Przyjemne dla oka kolorki :D Jesień to cudowna pora roku jeśli chodzi o kolorystykę na zdjęciach, trzeba to wykorzystać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sesja. :) Również zauważyłam, że ta jesień jakaś taka niecierpliwa w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. I kolorystyka już jakby jesienna :) Bardzo fajna sesja :) // ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
  4. Te zdjęcia tylko trochę jesienne:) Zdecydowania zmiana pór roku wyjątkowo szybka, w poprzednich latach jeszcze pod koniec września było słonecznie i ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  5. bluzka w groszki mnie wręcz oczarowała<3

    OdpowiedzUsuń