Wieczór Panieński Anity


Pierwsza sesja plenerowa z wieczoru panieńskiego w tym roku już za mną :) Po raz kolejny, tego typu zdjęcia wykonałam na Starówce, która moim zdaniem, mimo, że oklepana, to idealnie się do tego nadaje. Dziewczyny podczas naszego spotkania miały mnóstwo energii, dzięki czemu sesja przebiegła szybko i sprawnie. Pogoda też dopisała i słońce pięknie malowało nam w kadrach :) A tradycji stała się zadość i jak co roku, na panieńskim zgubiłam ramoneske, brawo Iza! :D






















8 komentarzy:

  1. Jakim obiektywem były robione te zdjęcia? :)

    świetna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia świetne! Tylko ramoneski szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no szkoda, ale wychodzi na to że to już taka moja tradycja :P

      Usuń
  3. Kolejna świetna sesja, gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całość mi się bardzo podoba,wszystkie zdjęcia wyszły takie radosne. Widać,że dziewczyny się dobrze bawiły w trakcie tej sesji. :) Historia z zgubioną ramoneską brzmi dosyć znajomo,ile razy to ja zostawiałam coś gdzieś w trakcie sesji,skupiając się tylko na tym co widzę w wizjerze.Raz zgubiłam kartę pamięci (pełną!),innym razem w trawie zawieruszyła mi się mała torba z obiektywem (na szczęście to był tylko stary manual,ale stres podczas szukania i tak był maksymalny),kilka razy w niewyjaśnionych okolicznościach ginęły bluzy czy inne narzutki,na szczęście każdą z tych rzeczy udało się odnaleźć,więc może i Twoja zguba jeszcze do Ciebie wróci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to jakieś pocieszenie, że nie tylko ja cały czas coś gubie! :P a odzyskać już raczej nie odzyskam ;) po sesji przeszłam całą trase, którą zrobiłyśmy i już jej nie było :(

      Usuń