Po drugiej stronie obiektywu | Mechelinki


Pierwsza sesja jaką udało nam się zrobić nad morzem. Wymarzyłam sobie do tych zdjęć piękny zachód, na który zresztą się zapowiadało. Od naszej kwatery, do miejsca, w którym robiliśmy te zdjęcia było prawie 5km. Całą drogę pokonaliśmy plażą, niemalże biegiem żeby zdążyć na ten idealny moment... a wyszło jak zawsze. Jeśli chodzi o zachody słońca łapane w kadrach, jestem chyba największym pechowcem tego świata. Jednak nie ma tego złego, udało nam się złapać ładne, miękkie światło, które fajnie podkreśliło kolory na zdjęciach, co w przypadku zachodu nie wyglądałoby już tak efektownie ;) Koniecznie dajcie znać, czy podobają Wam się te zdjęcia! :)








Kombinezon - Tally Waijl | Okulary - New Yorker | Bransoletka - Apart

fot. Mateusz Fałek

11 komentarzy:

  1. mimo, że bez zachodzącego słońca, wyszło świetnie ;) piękne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Można wiedzieć jaki obiektyw był w użyciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      Zdjęcia, na których jestem przy żółtej łódce były robione 24mm 2.8 , a te, na których jestem dalej od niej 50mm 1.4 :)

      Usuń
  3. Mega zdjęcia ! I oczywiście piękna modelka ! 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna sesja zdjęciowa!!! Ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się te zdjęcia takie, jakie są. :) Nawet dobrze, że nie udało Wam się z tym zachodem słońca. :) Wszystko idealnie się ze sobą zgrywa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia i Ty wyglądasz świetnie! Może nawet lepiej, że bez zachodu ;)

    OdpowiedzUsuń