Reportaż ślubny | Asia i Albert


Nasz pierwszy reportaż ślubny w tym sezonie! Czy tylko ja przed takimi zleceniami mam stres gorszy niż przed maturą? ;) Nogi z waty, ręce trzęsące się jak galareta, bezsenność... i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. A po całej imprezie nasuwa się pytanie "i po co Ty głupia sie tak stresowałaś?" :P W wypadku tego reportażu jedynym słusznym powodem do stresu był strasznie ciemny kościół, ale myślę, że chyba całkiem nieźle sobie z nim poradziliśmy. Przygotowania odbyły się w fajnym, jasnym miejscu, wesele na przestronnej sali, a Para Młoda wyglądała przepięknie. Czego chcieć więcej? ;) 































8 komentarzy:

  1. Świetnie sobie poradziłaś :) Mnie jutro czeka wielkie wyzwanie-fotografuję swój pierwszy ślub kościelny i muszę przyznać,że trochę się stresuję,ale pociesza mnie fakt że dobrze znam parę młodą i nie wielka liczba gości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki i powodzenia! Na pewno wyjdą Ci dobre zdjęcia! :)

      Usuń
  2. Na zdjęciach nawet nie widać, żeby Kościół był ciemny. Świetna robota!
    Mój blog
    Mój kanał
    FanPage

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się staraliśmy, dziękujemy! :)

      Usuń