Ola



Dopiero po wykonaniu tej sesji z Olą, zdałam sobie sprawe jak bardzo brakowało mi takich kompletnie zwyczajnych, naturalnych kadrów! To spotkanie było całkowitym oderwaniem od wszystkiego :) Mimo, że była to nasza pierwsza współpraca, czułam się jakbym znała Ole już kilka ładnych lat. Dzięki czemu sesja przebiegła w świetnej, luźnej atmosferze. Chwilami, aż sie nie mogę nadziwić, że poznaje tak fajnych ludzi dzięki fotografii, że ze wszystkimi potrafimy znaleźć wspólny język, nadajemy na tych samych falach i nie traktujemy sie jak w relacji klient – wykonawca, tylko jak znajomi, którzy razem wyszli "cyknąć" kilka zdjęć :) 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz